czwartek, 23 czerwca 2011

12 aktywistów praw zwierząt zatrzymanych w Hiszpanii!


"Zajmuj stanowisko. Neutralność pomaga prześladowcy, nigdy ofierze. Cisza jest poparciem dla dręczyciela, nigdy dla dręczonego"
Elie Wiesel


            12 hiszpańskich aktywistów zatrzymano w środę 22 czerwca bieżącego roku. Osoby te zostały aresztowane w Madrycie, Asturii,Vizcayi i Galicji. Działacze dwóch grup działających w obronie zwierząt - Animal Equality i Equanimal zostali zatrzymani i przewiezieni do sądu w Santiago di Compostela. Obecnie przebywają w aresztach. Osobom zatrzymanym odmówiono wegańskich posiłków. Część z aktywistów podjęła strajk głodowy do czasu otrzymania wegańskiego jedzenia.

            Zarzuty jakie są im stawiane dotyczą przestępstw przeciwko środowisku, porządkowi publicznemu oraz powiązań przestępczych. Podczas zatrzymań policja skonfiskowała komputery oraz inne sprzęty działaczy, na których znajdują się materiały z wielu lat badań i kampanii prowadzonych przez wyżej wspomniane i działające legalnie organizacje. Zapewne nie trzeba dodawać w jak ogromnych stopniu brak tych danych utrudnia pracę wszystkim działaczom oraz wolontariuszom Animal Equality i Equanimal, którzy poświęcają swój czas, energię i środki by zapobiegać cierpieniu zwierząt.

            Naloty policji na mieszkania zatrzymanych miały miejsce w związku z uwolnieniem 20 000 norek w 2007 roku z gospodarstwa w Santiago di Compostela. Tylko, że zgodnie z tym co mówi David Granada - hiszpański rzecznik prasowy organizacji Animal Equality policja zatrzymała osoby aktywnie działające w dwóch legalnych organizacjach walczących o prawa zwierząt prawdopodobnie dlatego, że nie potrafiła znaleźć osób faktycznie odpowiedzialnych za uwolnienie norek.

            Hiszpański ruch jest zagrożony represjami. Lobby wykorzystujące zwierzęta i potężne międzynarodowe korporacje dążą do kryminalizacji ruchu praw zwierząt tak jak stało się to w innych krajach. Wspomniane wyżej organizacje mimo, że nie są sprawcami czynów, o które oskarża się ich działaczy podkreślają, że nie potępiają tego typu działań mówiąc, że bronią oni interesów wszystkich zwierząt bez względu na ich gatunek i żadna norka nie zasługuje na życie i śmierć na hiszpańskiej farmie.

            Pod adresem http://www.thepetitionsite.com/1/free-the-spanish-12---animal-rights-activism-is-not-terrorism-libertad-para-los-activistas/ można znaleźć petycję postulującą uwolnienie zatrzymanych aktywistów, pod którą z minuty na minutę podpisuje się coraz więcej osób. A dzisiejszy dzień 24 czerwca jest dniem międzynarodowej solidarności z zatrzymanymi. Akcje nawołujące do uwolnienia aktywistów będą miały miejsce m.in. w Londynie, Nowym Jorku, Toronto, Wiedniu, Berlinie i Brukseli.

Więcej informacji wkrótce.

czwartek, 19 maja 2011

Oświadczenie przeciwko corridzie

OŚWIADCZENIE PRZECIWKO CORRIDZIE



Oświadczenie kolektywu vegeON!, wysłane do lokalnych mediów z okolic Żywca i Milówka, gdzie mają odbywac sie pokazy tzw. bezkrwawej corridy. Pierwszy pokaz planowany jest na 1 czerwca.. Oświadczenie ukazało się m.in. tu 

Szanowni państwo! 

My, członkowie Kolektywu VegeON! z Poznania - grupy, zajmującej się działaniami na rzecz ochrony praw zwierząt - prosimy o interwencję w sprawie organizowania korridy w Milówce k. Żywca. Jesteśmy zdecydowanie przeciwni takim formom rozrywki. Jak zapowiada organizator, korrida będzie bezkrwawa, co oznacza, że byk nie zostanie uśmiercony na koniec przedstawienia. Jednak według nas samo wykorzystywanie zwierząt w celach rozrywkowych jest niedopuszczalne oraz nieetyczne. Zwierzę w takim wypadku narażone jest na niepotrzebny silny stres, zmęczenie, cierpienie. Powodowane jest to drażnieniem byka przez torreadora także w „bezkrwawej” korridzie. Każde zwierzę zasługuje na szacunek oraz spokojne, godne życie, w którym nie będzie wykorzystywane. Zwłaszcza w tak bestialski sposób, wyłącznie dla „umilenia” czasu człowiekowi, poprawy humoru czy zapewnienia mu mocnych wrażeń, podniesienia poziomu adrenaliny.
Zgodnie z obowiązującą w Polsce Ustawą o ochronie zwierząt, rozdział 1, art.1.: „Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Korrida zatem w żaden sposób nie odnosi się do tego punktu. W tej samej Ustawie napisane jest, że „Zabrania się wykorzystywania zwierząt w widowiskach i sportach noszących znamiona okrucieństwa, w szczególności zabrania się organizowania walk z udziałem byków, psów, kogutów”(rodz. 4, art. 16), dalej jest zawarte, iż:
-) „nie wolno prowadzić tresury zwierząt wyłącznie w celu zwiększenia ich agresywności”,
-) „zabrania się zmuszania zwierząt do wykonywania czynności, które powodują ból 
lub są sprzeczne z ich naturą”,
-) „zabrania się propagowania lub upowszechniania drastycznych scen zabijania, zadawania cierpienia lub innej przemocy, ze strony człowieka, której ofiarami są zwierzęta, chyba że sceny te mają na celu napiętnowanie okrutnego zachowania wobec zwierząt”(rozdz. 4, art. 17).
Z zapisów ustawy wynika, że korrida jest niezgodna z prawem polskim, przeciwstawia się każdemu z w/w punktów. Tresura byka, biorącego udział w korridzie jest prowadzona w celu zwiększenia jego agresywności (również w przypadku Corrida Capea z udziałem młodych byków). Korrida nie leży w naturze byków, nawet tych „specjalnie” na ten cel hodowanych.
Wyrażamy sprzeciw również wobec organizowaniu korridy w tzw. „charakterze edukacyjnym”, zwłaszcza dla dzieci. Pokaz i nauka wbijania mulety w gumowego byka jest odrażającą, prymitywną zabawą. Nie chcemy, aby dzieci od najmłodszych lat były uczone agresywnych postaw wobec zwierząt oraz zadawania im bólu i cierpienia.
Nie zgadzamy się na taką „edukację”. Powinniśmy starać się zaszczepiać w kształtujących się umysłach tych małych ludzi szacunek, wrażliwość i miłość do każdej żywej istoty, uczyć ich, że każda z nich ma potrzebę i prawo do spokojnego, godnego życia.
Zarówno niniejszy pokaz, jak i sama korrida noszą znamiona drastycznej rozrywki, promującej przemoc i zabijanie. Nie zgadzamy się na to, aby w społeczeństwie uczono takich postaw pod przykrywką propagowania kultury hiszpańskiej. Nawet w kraju, z którego korrida pochodzi, rezygnuje się z tej tradycji. W 1991 r. zakazano jej na Wyspach Kanaryjskich. W lipcu 2010 roku taki sam zakaz pojawił się w Katalonii. Obecnie większość społeczeństwa hiszpańskiego rozumie, że tradycja nie może być ważniejsza niż życie zwierzęcia, narażenie go na niepotrzebny strach, stres i inne negatywne emocje, które powodują u niego poczucie osaczenia oraz wyzwalają agresję. Większość Hiszpanów jest przeciwko tej bestialskiej, niehumanitarnej rozrywce, która w obecnych czasach przynosi człowiekowi wstyd, a nie dumę. Jeden z katalońskich radnych tak uzasadnił nową ustawę: „Niektóre tradycje nie mogą trwać, kiedy zmienia się społeczeństwo. Katalonia nie chce zabraniać wszystkiego, ale uważamy, że najbardziej zdegradowane zwyczaje powinny zostać zakazane”.
Nie chcemy w Polsce prymitywnych zwyczajów! Przypominamy, iż w 2003 roku Ministerstwo Edukacji i Sportu wydało negatywną opinię w związku z promocją cyrków ze zwierzętami w szkołach oraz poprosiło dyrektorów placówek o zwrócenie uwagi oraz uczulenie na ten proceder, ponieważ nie jest to zgodne z Konwencją Praw Dziecka, której stroną jest Polska. W w/w Konwencji jest zapisane, iż „nauka dziecka będzie ukierunkowana na: (...), rozwijanie w dziecku poszanowania środowiska naturalnego”(art. 29.1.).
Wynika z tego, iż korrida sprzeciwia się nie tylko ustawodawstwu polskiemu, ale również międzynarodowemu. Przede wszystkim jednak sprzeciwia się prawu każdej żywej istoty do życia bez niepotrzebnego bólu, cierpienia i strachu.

Kolektyw vegeON!

POZNAŃSKIE DNI WEGANIZMU 12 - 15 MAJA 2011 - RELACJA

POZNAŃSKIE DNI WEGANIZMU 12 - 15 MAJA 2011 - RELACJA


Kolektyw vegeON! już po raz trzeci organizował w Poznaniu Dni Weganizmu. Kolejny raz starliśmy się przybliżyć Poznaniakom drogę, jaką jest weganizm – życie odrzucające jakikolwiek  wyzysk zwierząt. Nie zawiedliśmy się, bo organizowane przez nas wydarzania spotkały się ze sporym zainteresowaniem osób w różnym wieku i wywodzących się z różnych środowisk. Przybyli chętnie rozmawiali, dyskutowali, a także przekonywali się do prezentowanego przez nas stylu życia, tak różnego od tradycyjnego.

Choć na świecie dzieją się rzeczy bardzo niesprawiedliwe, złe, to jednak  każdy z nas może je zmienić podejmując wyzwanie jakim jest w tym przypadku weganizm. Najogólniej mówiąc, termin ten oznacza odrzucenie wszystkich produktów pochodzących od zwierząt, w przekonaniu, że na początek wystarczy jeden krok, jedna decyzja, która przyczyni się do tego, że zwierzęta nie będą bestialsko mordowane na skóry, futra, mięso, a testy na zwierzętach staną się wstydliwą przeszłością. Weganin nie je jajek, mleka, miodu. Odcina się w ten sposób od wielkoprzemysłowych ferm, skazujących niewinne zwierzęta na życie w niedoli, w warunkach nie mających nic wspólnego z naturalnym. Jednocześnie chroni środowisko, bo chów przemysłowy jest jednym z głównych czynników pogarszających, z roku na rok, jego stan.

Zachęcano do wybrania weganizmu, także jako opcji politycznej - wymierzonej w istniejące, niekorzystne dla zwierząt ustawodawstwo, a także w cały system relacji społecznych i ekonomicznych bazujący na niesprawiedliwości i wyzysku. Wyświetlono filmy: „Handel skórą” poświęcony bezlitosnej stronie przemysłu zajmującego się hodowlą i mordowaniem zwierząt na skóry oraz futra, a także amerykański film „Bold Native”, który w paradokumentalno – fabularnej formie opowiadał o różnych formach proanimalistycznej działalności, ich mocnych i słabych stronach oraz wiążących się z aktywizmem konsekwencjami.  Oba obrazy, pokazując bezmiar wspieranego przez rządy i korporacje okrucieństwa, starały się zwrócić uwagę na przyczyny istniejącego stanu rzeczy oraz konieczność wieloaspektowego podejścia do uwikłanych w ekonomię i politykę problemów, działania zarówno legalnie jak i poza prawem. Autorzy filmów są zgodni, że źródłem istniejącego systemu zbrodni jest nastawienie tylko i wyłącznie na zysk oraz konserwację nawyków konsumenckich, często szkodliwych dla zdrowia i środowiska naturalnego, natomiast gwarantujących ogromne dochody dla kilku multikorporacji i powiązanych z nimi grup interesów.

Piątkowy wieczór to wykład „Zwierzęta w reklamie” Darka Gzyry ze stowarzyszenia „Empatia”. Dowiedzieć się można było między innymi, jakie techniki obrały sobie firmy reklamowe promujące sklepy mięsne oraz ich artykuły. Mimo istniejących regulacji prawnych twórcy reklam nagminnie wprowadzają konsumentów w błąd, sugerując sielankowy charakter produkcji mięsa i produktów odzwierzęcych lub drwiąc z okrutnego systemu wyzysku, w domyśle słusznego i „naturalnego”. Gzyra zwrócił tez uwagę na powiązanie seksizmu z promocją produktów mięsnych, a także skłonność do dyskryminacji innych opcji światopoglądowych czy filozoficznych (poprzez szyderstwo i próbę wykluczenia ze zbioru akceptowanych norm społecznych). Zwrócono tez uwagę na słabe strony prezentacji i całej kampanii, skupionej tylko na mięsie, przez co nie w pełni antygatunkowistycznej (wymierzonej w szowinizm gatunkowy). Wykład spotkał się z szerokim gronem odbiorców, a uwieńczony został ciekawą dyskusją na temat mechanizmów reklamy, estetyki oraz środków nacisku na firmy stosujące nieetyczne strategie promocyjne.

W sobotnie popołudnie odbył się  wernisaż fotografii Patryka Zdrojewskiego „Chów przemysłowy – system zbrodni”, porównujący ciało człowieka do ciała zwierzęcia podczas jego życia w systemie chowu przemysłowego. Szokujący i dający do myślenia, zachęcający też do prób zmienienia tego stanu rzeczy, cykl można obejrzeć również na blogu: http://wypijherbate.blogspot.com/2011/03/chow-przemysowy-system-zbrodni.html. Sam autor tak mówi o swoim projekcie: „Zdjęcia z tego cyklu są próba przedstawienia sytuacji zwierząt i ludzi w ujęciu skomplikowanego procesu chowu przemysłowego. Chowu rozumianego dosłownie jako środek opresji stosowany przeciwko zwierzętom, ale jednocześnie jako aspekt symboliczny, przeniesiony na system tresury, zniewolenia i uprzedmiotowienia także ludzi. Każdy z nas jest świadkiem tego procesu, ale nie każdy z nas potrafi go dostrzec. Zarówno w bezpośrednim odniesieniu, jak i w przenośni ignorujemy go spychając w mroczny świat niezmiennego koła jakim tłumaczymy jego istnienie.”

Chwilę po wernisażu członkowie Kolektywu „Boruta” - Patryk i Gabrysia, przedstawili aktualny stan wiedzy na temat wiwisekcji, ośrodków testujących na zwierzętach oraz trudnościach w walce z tym zjawiskiem. Prelegenci są jednocześnie współautorami strony stoptestom.info, próbującej usystematyzować wiedzę na temat wiwisekcji i stworzyć platformę do działań na rzecz zaprzestania testów na zwierzętach. Ważną kwestią okazał się korporacyjny kapitalizm – tu przejawiający się na wchłanianiu małych, wegańskich producentów przez ponadnarodowe firmy, niekoniecznie spełniające wymagania etyczne, i to nie tylko w zakresie wykorzystywania zwierząt. Przy okazji dyskusji wypłynęły też kwestie „norm UE”, które wprowadzając kilka pozytywnych zmian (zakaz wielokrotnego testowania tych samych produktów), wprowadza też nakaz testowania na zwierzętach większości produktów wprowadzanych na rynek (np. środków spożywczych czy różnego typu substancji chemicznych). Podczas wykładu mówiono o różnych formach prowadzenia badań na żywych organizmach i metodach realnej walki - na początek z tymi najokrutniejszymi, a docelowo – z testami na zwierzętach jako takimi.

Uwieńczeniem sobotniego wieczoru był występ xTrue Naturex – ciekawego, międzynarodowego projektu powstałego by szerzyć idee wolnościowe oraz vegan straight edge poza środowiskiem, z którego się wywodzą. Swą muzykę zwą „acoustic hardcore”, a każdy koncert to zdecydowanie „more than music”. Członkowie xTrue Naturex chcą dyskutować o poruszanych przez siebie problemach, a także przekonywać, że inny świat jest możliwy, a jednym ze sposobów jest propagowanie wegańskiego stylu życia – rozumianego jako integralna część anarchizmu, „total liberation” - by posłużyć się tytułem piosenki zespołu Gather, której cover zakończył występ.

Niestety, z powodu warunków atmosferycznych byliśmy zmuszeni odwołać zaplanowany na niedzielę piknik, za co bardzo przepraszamy tych, którzy się na niego wybierali. Bez przeszkód za to odbyła się cotygodniowa akcja informacyjna nt. weganizmu i chowu przemysłowego, która niejako zakończyła cykl imprez, przypominając, że weganizm to przede wszystkim ciągły aktywizm, niezależny od jednorazowych akcji.

Wszystkim przybyłym bardzo dziękujemy i zapraszamy na kolejne proanimalistyczne i wolnościowe wydarzenia.

VegeON!