Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 lutego 2012

Relacja z protestu w Bydgoszczy przeciwko przemysłowi futrzarskiemu


W sobotę 4.02.2012 Koalicja na Rzecz Zakazu Hodowli Zwierząt Futerkowych w Polsce zorganizowała w ramach Kampanii Antyfutrzarskiej protest pod siedzibą spółki Skinpolex Sp. z o.o. w Bydgoszczy. Tego dnia Polski Związek Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych oraz Krajowe Centrum Hodowli Zwierząt urządziły tam XIV Krajowy Pokaz Skór Futerkowych.
Protest rozpoczął się o godz. 10.30. Kilkunastostopniowy mróz dawał się we znaki, ale mimo to pikieta trwała kilka godzin. Uczestniczyło w niej ok. 30 osób, w tym również działacze Poznańskiej Inicjatywy Na Rzecz Zwierząt - ANIMA, związanej ze skłotem Rozbrat. Atmosferę rozgrzewała Samba Rytmy Oporu. Pikieta miała charakter pokojowy, jednak nie obyło się bez kilku aktów agresji ze strony uczestników pokazu w stosunku do protestujących. Jeden z działaczy Koalicji został opluty w twarz, a innego wylegitymowała policja.
Była to pierwsza akcja protestacyjna Koalicji Na Rzecz Zakazu Hodowli Zwierząt Futerkowych w Polsce, która zapowiedziała rozpoczynającą się w tym roku kampanię, której głównym celem jest delegalizacja ferm futrzarskich.
W ramach kampanii będą organizowane demonstracje, pokazy filmów oraz wykłady w zależności od poszczególnych grup lokalnych, wchodzących w skład Koalicji. Ważnym aspektem działań jest również blokowanie budowy nowych hodowli zwierząt futerkowych. W tym celu zostanie wydany krótki poradnik, z którego będzie można dowiedzieć się co zrobić i jakie kroki prawne podjąć, aby nie dopuścić do wybudowania fermy futrzarskiej. Poradnik będzie skierowany nie tylko do mieszkańców miejscowości, w pobliżu których hodowla ma powstać, ale również do wszystkich, którzy chcą nie dopuścić do budowy kolejnej fermy.

Koalicjanci wspierają również Szczecińska Inicjatywę Na Rzecz Zwierząt „Basta!”, która domaga się od Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego likwidacji Pracowni Zwierząt Futerkowych.

Szczegóły kampanii będą dostępne niebawem na stronie antyfutro.pl, a już teraz działania Koalicji Na Rzecz Zakazu Hodowli Zwierząt Futerkowych można śledzić pod tym adresem: http://www.facebook.com/pages/Koalicja-na-Rzecz-Zakazu-Hodowli-Zwierz%C4%85t-Futerkowych-w-Polsce/290937507605145 .


środa, 1 lutego 2012

Protest na pokazie skór/futer w Bydgoszczy

Koalicja na Rzecz Zakazu Hodowli Zwierząt Futerkowych w Polsce, w ramach kampanii antyfutrzarskiej, zaprasza na protest który odbędzie się w sobotę 4 lutego o godzinie 10.30 na ul. Przemysłowej 8 w BYDGOSZCZY, w związku z Krajowym Pokazem Skór, organizowanym przed Skinpol...ex Sp. z o.o., Polski Związek Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych (PZH i PZF) i Krajowe Centrum Hodowli Zwierząt (KCHZ);


http://www.wwsytem.type.pl/main/index.php?option=com_content&task=view&id=18&Itemid=42

Celem pokojowego protestu jest przedstawienie Ogólnopolskiej Kampanii Antyfutrzarskiej, zwrócenie uwagi na masowe i niepotrzebne mordowanie milionów zwierząt, szkody w środowisku wynikające z tego okrutnego handlu, oskarżenie lobby futrzarskiego i manipulację polityczną handlarzy futer, która zmierza do podporządkowania krajowego prawa ich własnym interesom oraz nagłośnienie sprawy we wszystkich mediach.
XXI wiek, czas na bezkrwawą modę.

Dość mordowaniu zwierząt w imię próżności!
Jak dojechać:

http://maps.google.pl/maps/ms?msid=214384145970010928464.0004b6047588048442749&msa=0&ll=53.125556%2C18.099632&spn=0.001861%2C0.004823 ,

Autobus 59 lub 67, przystanek Przemysłowa/Portowa

Pociągiem przystanek PKP „Bydgoszcz Wschód”

wtorek, 10 stycznia 2012

Kuchnia Społeczna #2 – podwójnie kulinarna!

Druga edycja poznańskiej Kuchni Społecznej już za nami. Krótko podsumowując: było super! Bogaty wybór pysznego jedzenia, doborowe towarzystwo, miła atmosfera, świetna frekwencja. A poza tym pokaz niezwykłych zdjęć z wielu zakątków świata. Można było najeść się do syta, porozmawiać ze znajomymi, wymienić się przepisami, zrelaksować w niedzielne popołudnie.







Można było też się rozmarzyć i na chwilę przenieść do egzotycznych krajów, o których opowiadał Daniel Numan, który razem ze swoją dziewczyną Kasią Kubiak odbył 10-miesięczną podróż po kilku, czasem bardzo odległych, zarówno w sensie dosłownym jak i metaforycznym, krajach. Zwiedzali fascynujące miejsca, od biednych indyjskich slumsów, po epatujące bogactwem nowoczesne budynki Dubaju (w hotelu Burdż al-Arab na jednego gościa przypada 6 pracowników, a ceny apartamentów dochodzą do 35 000 dolarów za dobę!). W każdym miejscu pamiętali o swoich wege ideałach i cierpliwie tłumaczyli, że poszukują potraw bez mięsa, mleka, jajek oraz innych produktów pochodzenia zwierzęcego. Czasem musieli wymigiwać się nieistniejącą alergią, by nie urazić gospodarzy, jednak w znacznej większości po prostu tłumaczyli swoją etyczną motywację, a gospodarze okazywali zrozumienie dla takiego wyboru. Udowodnili (oni, jak i wielu wielu innych), że weganizm nawet w bardzo długiej i odległej podróży jest jak najbardziej możliwy.

Kasia i Daniel korzystali w głównej mierze z noclegów oferowanych przez dobrowolną, międzynarodową wspólnotę podróżników, skupioną wokół portali http://www.couchsurfing.org/ i http://www.hospitalityclub.org/ Jak się okazuje w tej grupie ludzi odsetek wegetarian i wegan jest na tyle duży, że taka dieta nie budzi żadnego zdziwienia. A zarówno couchsurfing jak i hospitalityclub są godne polecenia! Pozwalają poznać otwartych i pomocnych ludzi oraz najodleglejsze miejsca, nawet przy bardzo ograniczonym budżecie. Ale nie myślcie, że to po prostu darmowy nocleg! Tutaj chodzi o coś więcej, o dzielenie się ideami, o budowanie więzi z ludźmi na zasadach równości, zaufania i pomocy wzajemnej, bez względu na status materialny, pochodzenie czy inne, niezależne od nas cechy.

Wracając jednak do podróżniczo-kulinarnej opowieści Daniela to często pomocną okazywała się kartka, na której umieszczali napisane w lokalnym języku informacje dotyczące swojego sposobu odżywiania. Z takim kawałkiem papieru, zapisanym niezrozumiałymi dla nas krzaczkami, podróżowali po Chinach i Tybecie. Odwiedzili też multikulturowe Toronto, mistyczny Istambuł, kolorowy Meksyk. Na Kubie poczuli się jakby zatrzymał się czas, gdy obok nikt przejeżdżały stylowe, amerykańskie samochody z lat 50, a chwilę później mijał ich poczciwy polski "maluch". Natomiast wizyta w Szanghaju musiała bardziej przypominać podróż do przyszłości. Zwiedzili też Boliwię, Peru, Argentynę i jeszcze klika innych pięknych miejsc. O szczegółach ich podróży można poczytać (i obejrzeć cudne fotografie – próbka poniżej) na stronie http://nabati.pl/.









Z opowieści, którą dzielił się Daniel można było wyczuć, że największy kawałek serca zostawili w Indiach. Tam spędzili najwięcej czasu i to chyba właśnie stamtąd przywieźli najwięcej kulinarnych inspiracji, które teraz wykorzystują w prowadzonym przez siebie wege cateringu http://najadacze.pl Na południu Indii regułą są wegetariańskie jadłodajnie i to ci, którzy chcą zjeść coś mięsnego, muszą szukać. Kasia i Daniel mieli okazję próbować oryginalnych wersji całkiem popularnych w Polsce samosów (aromatycznych pierożków smażonych na głębokim oleju), pakory (czyli warzyw w cieście) czy Biriyani (ryżu z warzywami).

Kto nie był niech żałuje, ale niech nie martwi się zbytnio, bo kolejna Kuchnia Społeczna już 5 lutego o 13:30 w Głośnej. A w międzyczasie, 22 stycznia, ekipa z zaprzyjaźnionego Vegan Hooligan Crew zaprasza na lunch w stylu meksykańskim do Meskaliny. Szczegóły tutaj: https://www.facebook.com/VeganHooliganCrew

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Kuchnia Społeczna #2 – 08.01.2011 – 13:30 ...tym razem podróżniczo i podwójnie kulinarnie.







































Masz ochotę na smaczny posiłek i rozmowę w miłym towarzystwie? Przyjdź na spotkanie z cyklu „Kuchnia Społeczna”. Ideą projektu jest promocja tanich, wegańskich pyszności oraz podejmowanie dyskusji dotyczących ciekawych i ważnych zagadnień. Będziemy rozmawiać o aktualnych wydarzeniach społeczno-politycznych. Znajdzie się również miejsce na lżejsze tematy – kulturę, podróże, kulinaria.
Najbliższe spotkanie odbędzie się 8.01 o godz. 13.30 w Kluboksięgarni „Głośna” (św. Marcin 30/8-9 – lewa oficyna w bramie Kina Muza, pierwsze piętro).

 
Wspólny posiłek zostanie wzbogacony fascynująca prezentacją:

 
„Zasmakuj świata - pokaz zdjęć z podróży dookoła świata”

 
Będzie to opowieść o pasji, dalekich wyprawach i gotowaniu w iście multikulturowym wydaniu – wrażeniami podzielą się Kasia i Daniel (prowadzący vegecatering -> www.najadacze.pl). Zabiorą nas na wyprawę przez Istambuł i Dubaj do Indii, Nepalu, Tybetu, Chin. Przez Toronto do Meksyku, na Kubę, do Peru i Boliwii. Sami o sobie piszą: „Każda istota żywa potrzebuje wolności by cieszyć się życiem. Nic nie da nam tyle wolności co podróże. Zamiast gromadzenia dookoła siebie zbędnych rzeczy, kolekcjonujemy doświadczenia i wspomnienia. Postanowiliśmy zobaczyć na własne oczy różnorodność planety na której żyjemy. Poczuć smaki i zapachy które oferuje. Zobaczyć jak ludzie żyją w innych zakątkach świata” (http://www.nabati.pl/).

 
Kuchnia Społeczna może być tworzona przez wszystkich uczestników. Zachęcamy więc do przyniesienia przygotowanych przez siebie potraw (oczywiście nie jest to warunek konieczny, smakowitości i tak nie zabraknie). Uwaga! Prosimy, żeby były to wyłącznie posiłki wegańskie, czyli nie zawierające mięsa (w tym ryb) ani żadnych składników odzwierzęcych tj. mleka i jego przetworów, niektórych margaryn(zawierają tłuszcze zwierzęce), jajek, miodu, żelatyny, lecytyny i laktozy. (Inspiracji szukaj np. na stronie http://www.puszka.pl/).

 
Wstęp 10 zł (jeśli nie przynosisz swojej potrawy) lub darmowy jeżeli pojawisz się z jedzeniem. Oczywiście jemy do woli! Weź ze sobą talerz i sztućce – im mniej plastiku tym lepiej!Zobacz więcej



środa, 20 lipca 2011

Cmentarz Zwierząt na Placu Wolności!

Kilka dni temu na poznańskim Placu Wolności pojawił się symboliczny cmentarz zwierząt, które giną codziennie na fermach przemysłowych. Akcja miała zmusić do refleksji nad bezsensownym cierpieniem zwierząt,  na które skazują je ludzie.  Poniżej zamieszamy komentarz, jaki pojawił się w internecie w związku z akcją. Jednocześnie, choć bez wątpienia popieramy takie przedsięwzięcia, chcemy zaznaczyć, że jako kolektyw nie mieliśmy z nim nic wspólnego i jesteśmy zaskoczeni przypisaniem akcji aktywistom vegeON!u.  Jeszcze raz jednak zaznaczamy nasze pełne poparcie dla tego typu inicjatyw. 


Przeciętny człowiek zjada w swoim życiu od tysiąca pięciuset do dwóch tysięcy pięciuset zwierząt. Zdecydowana większość pochodzi z hodowli przemysłowej, traktując zwierzęta jakby były fabrycznym produktem. Warunki ich krótkiego życia są tak koszmarne, że lepiej byłoby dla nich, gdyby w ogóle się nie narodziły. 

Kultura, w której tkwimy nie skłania do refleksji nad życiem zwierząt. W swym konsumpcyjnym szale usprawiedliwia się uprzedmiotowienie naszych przyjaciół - ich hodowanie, katowanie i mordowanie dochodzącego do kilkudziesięciu miliardów (!) rocznie. Zapewne, w świecie, w którym gloryfikuje się zadawanie cierpienia na taką skale, małym gestem jest nasz indywidualny weganizm. Czy można coś więcej? Zapewne. Trzeba wspierać w pikietach, petycjach, innych działaniach, organizacje walczące o prawa zwierząt jak poznański  vegeON! czy ogólnopolska Viva!, Empatia. Ale i domagać się by na naszych zakładowych, szkolnych stołówkach serwowano nam więcej zdrowej żywności (bezmięsnej), edukować siebie i kolegów/koleżanki, łamiąc w ten sposób „dominujące prawdy” o kulcie diety mięsnej. Szacunek dla zwierząt nie może być domeną awangardy. Jeśli sprzeciw nie będzie powszechny, najbardziej cierpieć na tym będą zwierzęta, które same nie mogą bronić swoich praw.Symboliczny cmentarz zwierząt na poznańskim Placu Wolności, gdzie do XVIII wieku mieściło się miejsce spoczynku ludzi, może, choć na moment zbliży nas do naszych przyjaciół. To mały gest człowieka dla zwierząt. Traktowania ich na równych moralnych prawach.